Taksówki w Słonecznym Brzegu – jak korzystać, aby nie przepłacać?
Taksówki w Słonecznym Brzegu są dosłownie wszędzie. Na każdym kroku widać żółte Dacie (najczęściej w roli taksówek występuje ta marka) i grupki taksówkarzy o wyraźnie tureckiej urodzie. O dostępność taksówki w Słonecznym Brzegu nie musisz się martwić. Ale o to, aby nie zostać (nomen omen) przewiezionym przez bułgarskiego тариката (odpowiednik naszej „złotówy”). Nasz poradnik – mam nadzieję – pomoże Ci bezpiecznie wsiąść do bułgarskiej taksówki i ….być zadowolonym po dojechaniu na miejsce.
Ile kosztują taksówki w Słonecznym Brzegu?
Oficjalne ceny w licencjonowanych taksówkach znajdziesz na bocznej szybie. W postaci naklejki z cennikiem taryf. Wszystkie taksówki w Słonecznym Brzegu ją mają. Wygląda to mniej więcej tak:
Jeśli ktoś potrzebuje objaśnienia, służę pomocą. Poniżej wyjaśnienie pozycji z cennika:
- Цена за 1 км пробег – ДНЕВНА (Cena za 1 km – DZIENNA) – cena za jeden kilometr w ciągu dnia. Kluczowa stawka w ciągu dnia ( 6:00-22:00).
- Цена за 1 км пробег – НОЩНА (Cena za 1 km – NOCNA): Stawka nocna (22:00-6:00) i często w święta. Uwaga: To właśnie ta stawka bywa absurdalnie wysoka w Słonecznym Brzegu! Szczególnie, gdy jesteś „mocno zmęczony” nocą – może brutalnie podskoczyć.
- Такса за повикване (Opłata za wezwanie): Jeśli zamawiasz telefonicznie taksówkę (np. przez recepcję hotelu) będziesz miał to doliczone.
- Първоначална такса (Początkowa opłata): Standard w Bułgarii, niewielka kwota za „trzaśnięcie drzwiami”.
- Цена за 1 мин. престой (Cena za 1 min. postoju): Opłata za czas, gdy taksówka stoi (np. w korku) lub oczekuje, bo np. wyskoczyłeś sobie do bankomatu
- ЦЕНА ЗА 1 км ПРОБЕГ (лв.) ИЗВЪН НАСЕЛЕНО МЯСТО: cena za 1 km poza obszarem zabudowanym.
Widzisz już, że taksówki w Słonecznym Brzegu tanie nie są. Takie uroki Słonecznego Brzegu. Jest kurort, są turyści, można ich łupać. Dla porównania ceny taksówki z Burgas. Niezłą przebitkę mają chłopaki z żółtych daciach, nieprawdaż. Inna sprawa, że za „wejście na rynek” muszą za sezon sowicie zapłacić.
Jeszcze ciekawiej robi się, gdy oddalimy się w głąb lądu. I na przykład postanowimy pojeździć taksówką po Płowdiw. W porównaniu ze Słonecznym Brzegiem te taksówki wyglądają jak darmowe. Dlaczego do porównania wybrałem akurat tę korporację? Po prostu bardzo spodobało mi się jej hasło reklamowe.
Jakie taksówki spotkasz w Słonecznym Brzegu?
Co rzuca się w oczy? Przede wszystkim różnorodność floty. Zapomnijcie o jednolitych, lśniących nowością samochodach znanych z niektórych zachodnich stolic. Tutaj króluje pragmatyzm i… cóż, historia motoryzacji. Najczęściej spotykane marki, które pełnią rolę „бойни коне” (koni bojowych – żartobliwe określenie na wozy robocze) bułgarskich taksówkarzy w kurortach, to:
- Dacia Logan/Sandero: Absolutny król bułgarskich dróg, także tych taksówkowych. Tanie, (podobno) niezawodne i pojemne. Widuje się je wszędzie. Mówi się czasem żartobliwie, że jak czegoś nie da się naprawić młotkiem i przecinakiem, to nie jest to Dacia dla taksówkarza.
- Skoda (głównie Octavia starszych generacji): Kolejny popularny wybór. Czeska solidność w bułgarskim wydaniu. Przestronne, znane z wytrzymałości.
- Volkswagen (Passat, Golf – również nie najnowsze modele): Niemiecka technologia, która swoje już przeszła, ale nadal dzielnie służy. Passat kombi to często wybór na transfery lotniskowe.
- Starsze Mercedesy (kultowe W210/W211, czyli „okularniki”): Kiedyś synonim luksusu, dziś często pełnią rolę wytrzymałych taksówek, zwłaszcza na dłuższe trasy. Kierowcy cenią ich komfort i… prestiż, nawet jeśli nieco przykurzony. Na forach można znaleźć anegdoty o kierowcach takich Mercedesów, którzy opowiadają historie o czasach, gdy ich wóz był szczytem marzeń.
- Francuskie akcenty (Peugeot, Renault): Mniej popularne, ale również obecne.
Oczywiście, zdarzają się nowsze i bardziej zadbane auta, zwłaszcza te należące do większych, renomowanych (choć w Słonecznym Brzegu to pojęcie względne) firm oferujące transfery premium. Ale ogólny obrazek to raczej mozaika różnych modeli i roczników z wyraźną dominacji Dacii. Korzystający z taksówek w Słonecznym Brzegu często podkreślają: stan techniczny bywa różny, więc wsiadając, warto rzucić okiem nie tylko na cennik. Stan czystości również bywa dyskusyjny, ale jak to mówią cena czyni cuda i jeśli jedziesz taniej niż autobusem, to klejąca się tapicerka przestaje być takim problemem.
„Kолко ще струва?” – czyli jak rozmawiać z taksówkarzem i co znaczą te wszystkie słowa?
Bułgarski język taksówkarski to fascynująca mieszanka oficjalnych terminów, potocznych zwrotów i specyficznego slangu, który warto znać, choćby po to, by zrozumieć kontekst rozmowy lub… potencjalne ostrzeżenie. Czas poznać zatem lokalny koloryt:
- Бакшиш (Bakszysz): To słowo zna chyba każdy, kto choć raz podróżował na Bałkany czy Bliski Wschód. Oznacza napiwek. I tak, w Bułgarii jest on powszechnie oczekiwany, zwłaszcza od turystów. Czy taksówkarzom bułgarskim daje się napiwki. Kwestia, rzecz jasna, indywidualna. Dający standardowo zaokrąglają rachunek w górę do pełnej kwoty lub zostawiają 10-15% napiwku. Czasem jednak kierowcy potrafią być bardzo… sugestywni w kwestii napiwku. Jedna z anegdot opowiada o turyście, który usłyszał od kierowcy po krótkim kursie: „Normalnie kurs kosztuje 20 lewa, ale dla ciebie, przyjacielu, 15 plus солиден бакшиш (solidny napiwek)!”. Uśmiech i czujność wskazane.
- Помпа (Pompa): To kluczowe słowo, które musicie zapamiętać! Dosłownie „pompa”, ale w taksówkarskim żargonie oznacza oszustwo na taksometrze – specjalnie podkręcony licznik, który nabija kilometry lub czas postoju w zastraszającym tempie. Usłyszeć od Bułgara, że taksówkarz „включи помпата” (włączył pompę) lub „помпа сметката” (pompuje rachunek), to jednoznaczne oskarżenie o oszustwo. Na forach turystycznych roi się od historii o „pompach”, zwłaszcza na trasach z/do lotniska lub nocnych kursach między klubami i hotelami. To synonim najczęstszego taksówkowego grzechu w Słonecznym Brzegu.
- Тарикат (Tarikat): Trudne do jednoznacznego przetłumaczenia. To spryciarz, cwaniak, ktoś „obrotny”, kto potrafi lawirować i wykorzystywać sytuację na swoją korzyść. Często używane w odniesieniu do taksówkarzy, którzy stosują różne sztuczki, by zarobić więcej. Może mieć zabarwienie lekko podchodzące pod podziw (w typowo bałkańskim stylu), ale w kontekście turysty – raczej ostrzegawcze. Odpowiednik polskiej „złotówy”. Innymi słowy po polsku: tani cwaniak. W obowiązkowej kamizelce. Choć w Bułgarii, z racji upałów, mogą się maskować:)
- Копърка (Koper): Kiedyś bardziej popularne, dziś może rzadsze, ale wciąż spotykane. Dosłownie „taksówka – zbieraczka kopru”. To pejoratywne określenie na niezrzeszonego, często nielegalnego taksówkarza, albo po prostu na każdego taksówkarza w lekceważącym tonie. Wywodzi się z czasów komuny, gdy istniały Кооперативни таксита, co można przetłumaczyć jako społeczne taksówki. Taki bułgarski pradziad Ubera. Zbieraczy koperku spotkasz jednak bez problemu na dowolnym przystanku – będą to zarówno prywatne samochody jak i licencjonowane taksówki oferujące transfer w sytuacji, gdy jadą bez pasażerów na zamówiony transfer. Więcej o tym zjawisku w rozdziale o transferach taksówką z / na lotnisko w Burgas.
- Светулка (Svetulka): Dosłownie „świetlik” lub „robaczek świętojański”. Urocze określenie na koguta, czyli podświetlany napis TAXI na dachu samochodu. „Гледай за светулки” – rozglądaj się za taksówkami (dosłownie: za świetlikami).
- Курс (Kurs): Standardowe określenie na przejazd, trasę, zlecenie. „Колко струва курс до Несебър?” – Ile kosztuje przejazd do Nesebyru?
- Централа (Centrala): Dyspozytornia, centrala firmy taksówkowej. Jeśli zamawiasz taksówkę telefonicznie, łączysz się z „централа”.
- Апарат (Aparat) / Касов апарат (Kasov aparat): Taksometr / Kasa fiskalna. Kluczowe urządzenie, na które trzeba zwracać uwagę. Czy jest włączony? Czy drukuje paragon?
Czy turyści mogą używać tego slangu? Ostrożnie. „Бакшиш” – jak najbardziej. Podstawowe zwroty grzecznościowe jak „Добър ден, Добро утрo” (Dzień dobry), „Благодаря” (Dziękuję), „Лека нощ” (Dobranoc) zawsze w cenie. Pytanie o cenę „Колко ще струва до…?” (Ile będzie kosztować do…?) jest kluczowe. Próba używania bardziej zaawansowanego slangu jak „помпа” czy „тарикат” może być ryzykowna i odebrana jako prowokacja. Lepiej unikać (szczególnie w stanie bycia półbogiem w środku nocy) i skupić się na jasnej komunikacji oraz znajomości potencjalnych znaczeń tych słów, gdyby padły w rozmowie.
Podstawowa zasada – ustal cenę kursu zanim wsiądziesz, czyli sztuka targowania
Pamiętaj, że taksówkarze w Słonecznym Brzegu jeżdżą z taką przebitką, że często możesz przyjemnie zejść z ceny. Nie mogę powiedzieć, że opanowałem sztukę targowania z taksówkarzami do perfekcji, ale na pewno jestem w tym dobry. Trenuję zresztą dla sportu, na przykład, gdy stojąc na przystanku autobusowym jestem zaczepiany przez znudzonego taksówkarza, który obowiązkowo przyjdzie zapytać, czy nie potrzebuję transferu na lotnisko. I choć wcale się tam nie wybieram, to podejmuję grę, w ramach „badania rynku i treningu”. I tak średnio 40% udaje się urwać.
W przypadku, gdy to Ty podchodzisz do taksówkarza, aby zapytać o cenę kursu do wybranego miejsca, dobrze sprawdza się udawana obojętność i …telefon. Taksówkarz oczywiście rzuci cenę mocno wygórowaną, Ty mocno zaniżoną. On oczywiście nie zgodzi się. Ale jeśli odejdziesz 10 metrów od niego i zaczniesz coś robić w telefonie, styki w jego głowie zaczną powoli pracować. I dojdzie do wniosku, że w sumie może lepiej zarobić niż tak stać bezczynnie. Więc albo przyjdzie sam albo zacznie Cie wołać. To dobry znak. Bo jest prawie gotów na kurs. Wystarczy „dać mu” podnieść coś ze swojej zaniżonej mocno ceny, aby poczuł satysfakcję i …jazda.
Podstawowa zasada targowania to właśnie danie taksówkarzowi 2-3 minut na to, aby połączył kropki. Że skoro robisz coś w telefonie/ to pewnie zamawiasz sobie INNĄ taksówkę. I to wyzwoli w nim chęć działania.
Ile kosztuje taksówka z lotniska w Burgas do Słonecznego Brzegu?
Realny koszt transferu to 25-30 euro dla 3-4 pasażerów. Oczywiście taksiarze z reguły krzyczą więcej, na szczęście nie jesteś skazany na taksówki z postojów. Usługę transferu taksówką z lotniska w Burgas można bez problemu zamówić w lokalnych korporacjach i zrobić to online. Przykładowe oferty z linkami i cenami do 30 euro.
TaxiBurgas – cena 25-30 euro w zależności od ilości osób
BurgasAirportTaxis – 30 euro za 4 pasażerów
Jeśli podróżujesz do Słonecznego Brzegu bez ciśnienia, możesz śmiało zaczaić się na taksówkę „zbieraczy koperku”. Tacy amatorzy zapełniania sobie pojazdów przy pustym kursie podjeżdżają regularnie pod przystanek autobusu nr 10 pod lotniskiem i zbierają stamtąd pasażerów. Cena to 5 euro (10 lewów) za kurs. Uwaga: przystanek ten odwiedzają również prywatne osoby, które jadą właśnie do Sunny Beach. Z nimi również można odbyć kurs za parę euro. Jeśli nie wiesz, o który przystanek chodzi, opisałem go bardzo dokładnie wraz z mapą dojścia z lotniska w artykule o autobusie lotniskowym nr 10.
W stronę lotniska taksówkarze zbierają natomiast chętnych z przystanków w Słonecznym Brzegu. Jeśli wyjdziesz na planowany autobus kwadrans wcześniej, masz dużą szansę, że na przystanku zatrzyma się taksówka jadąca na lotnisko bez pasażerów. I dla taksówkarza dodatkowy zarobek, nawet symboliczny, jest czymś, czego za wożenie powietrza nie zarobi.
Opowieści z krypty (czyli taksówkarskie stereotypy ze Słonecznego Brzegu powielane przez turystów)
W opowieściach tych, którzy jeździli w Słonecznym Brzegu taksówkami, pełno jest historii, które mrożą krew w żyłach (i portfelach) turystów. Oto kilka typowych stereotypów, o których można przeczytać w sieci na temat taksówek. Konkretnie taksówek w Sunny Beach. Nie są one oczywiście zweryfikowane, acz powtarzają się na tyle często, że warto wziąć pod rozwagę.
- Nocny skok na kasę: Klasyka gatunku. Kurs z popularnego klubu (np. Cacao Beach) do hotelu oddalonego o 3-4 kilometry kończy się rachunkiem na 50, 80, a czasem (jak donoszą zszokowani turyści ) nawet ponad 100 lewa. Taryfa nocna + „pompa” + „turysta premium rate” = finansowa katastrofa. Morał: nocą czujność razy sto!
- Lotniskowy zawrót głowy: Transfer z lotniska w Burgas. Cena ustalona „na gębę” okazuje się znacznie wyższa niż standardowa. Albo licznik rusza z kosmiczną prędkością. Tutaj akurat nie rozumiem żalących się, bo jeśli coś ustalałeś, to kładziesz ustaloną kwotę i opuszczasz pojazd. Być może są to opowieści ludzi mających problemy z asertywnością w stosunku do szoferów.
- Malownicza trasa widokowa (niezamawiana): Jedziesz z punktu A do B, niby niedaleko. Ale kierowca wybiera trasę okrężną, tłumacząc to korkami, remontem (nawet jeśli go nie ma), albo po prostu milczy, licząc, że nie znasz terenu. Wynik: rachunek wyższy o kilkadziesiąt procent. Rada jest prosta: miej włączoną nawigację w telefonie, choćby po to, by orientować się w trasie. I nie daj się namówić na nic malowniczego, chyba, że po prostu masz to w planach i koniecznie chcesz zobaczyć np. romską wieś z bezpiecznego wnętrza lokalnej taksówki.
- Zagadka znikającego taksometru: Wsiadasz, jedziecie, rozmowa się klei, a po dotarciu na miejsce kierowca rzuca cenę „z głowy”. Na pytanie o taksometr wzrusza ramionami: „Aaa, zepsuty” albo „Zapomniałem włączyć”. Cena oczywiście jest odpowiednio „turystyczna”. Zawsze upewnij się, że licznik działa od rozpoczęcia kursu. Tu faktycznie można mieć kłopot, jak się z tego wyplątać. Dlatego warto zawsze uzgodnić cenę z góry.
- Dobra dusza… za dopłatą: Czasem trafia się kierowca niezwykle miły, pomocny, opowiadający o Bułgarii. Super! Ale na koniec kursu pojawia się sugestia „ekstra” opłaty za miłą pogawędkę albo wyjątkowo wysokie oczekiwanie co do „бакшиша”. Miło być miłym, ale asertywność się przydaje.
Oczywiście, trzeba oddać sprawiedliwość – opowieści turystów pełne są też historii o uczciwych, pomocnych taksówkarzach. O kierowcach, którzy odwieźli zgubiony telefon, pomogli z bagażami bez dodatkowych opłat, czy po prostu bezpiecznie i za rozsądną cenę dowieźli do celu. Problem w tym, że w Słonecznym Brzegu, jak w każdym turystycznym tyglu, ryzyko trafienia na „тариката” jest statystycznie wyższe niż w spokojnym miasteczku na prowincji.
Bułgarski taksówkarz to często nie zawód, ale stan umysłu
Przestrzeganie znaków, ustępowanie pieszym na pasach? Taksówki w Słonecznym Brzegu często nie wiedzą, że tam są w ogóle jakieś przepisy. Więc nie bądź zdziwiony tym, że bułgarscy królowie szos w Daciach mają głęboko głęboko przepisy krajowe. Oni są w Słonecznym Brzegu, oni są elitą, oni mają licencję kupioną za grube pieniądze w tym….tym drugim państwie, o którym nieraz mówią, że nieoficjalnie rządzi krajem.
Dlatego też nie może nikogo dziwić taki obrazek:
Taksówki w Słonecznym Brzegu mają swoje prawa. Jakieś pasy? A niech sobie i będą. Turysta, gdy chce przejść przez pasy, obejdzie Pana Taksówkarza, który się zmęczył i odpoczywa. To jego czas relaksu. Jeśli korzystając z taksówek w Słonecznym Brzegu będziesz zdziwiony „dziwną” mentalnością Pana Taksówkarza, pamiętaj, że oni mają jednak nieco inne podejście do zawodu niż ci, którzy wożą Cię w Polsce.
Ale nie spinaj się – jesteś wszak na wakacjach. Potraktuj taksówki w Słonecznym Brzegu jak lokalny folklor i widząc taki obrazek – po prostu zrób zdjęcie na pamiątkę. Bo przecież po powrocie z wakacji nikt z kolegów nie uwierzy bez fotki, że widziałeś taką sytuacje. jak ta na zdjęciu powyżej. Każdy kumpel, któremu przy piwie (no skoro już o piwie, to co wiesz o piwie w Bułgarii?) uzna, że przecież jest niemożliwe ze względu na punkty karne i duży kwotowo mandat, aby tak kpić z przepisów.. Ale to znaczy, że nigdy nie był w Bułgarii…..