mewa zblizenie | Słoneczny Brzeg

Mewy w Bułgarii

Przyjeżdżających do Słonecznego Brzegu uprzejmie informuję: pamiętajcie, że wchodzicie na terytorium ptaka, którego znają wszyscy odwiedzający bułgarskie wybrzeże. Ale mało kto zna go naprawdę. Oto ona – mewa srebrzysta, albo jak ją często po bułgarsku zwą – гларус (glarus), władczyni nadmorskich kurortów i portów. Warto poznać jej zwyczaje oraz ją samą – wszak będzie wam towarzyszyła na każdym kroku każdego dnia wakacji.

Srebrzysta królowa wybrzeża (i śmietników)

Słyszysz ten przenikliwy, nieco płaczliwy krzyk (przypomina płacz dziecka) pomieszany z miauczeniem kota? Widzisz tego dużego, białego ptaka z szarymi skrzydłami, dumnie patrolującego plażę w Słonecznym Brzegu lub przesiadującego na latarni w Nesebarze? To najpewniej właśnie ona, mewa srebrzysta. Ptak tak wszechobecny w nadmorskim krajobrazie Bułgarii, że czasem traktujemy go jak powietrze. A to błąd! Bo mewa srebrzysta to stworzenie fascynujące, inteligentne i… cholernie dobrze przystosowane do życia obok nas. To taki odpowiednik naszej miejskiej wrony, tylko że z plażowym rodowodem i znacznie większym tupetem. Oraz apetytem.

Mewy w Bułgarii - dorosły osobnik
Mewa w Słonecznym Brzegu

Poznajmy się bliżej, czyli jak wygląda bułgarska mewa

Niezależnie od systematycznych niuansów, „nasza” bułgarska mewa to ptak imponujący. Rozpiętość jej skrzydeł sięga niemal półtora metra! Dorosłe ptaki w szacie godowej (latem) są uosobieniem elegancji: biała głowa i spód ciała kontrastują z szarym grzbietem i skrzydłami.. Końcówki skrzydeł są czarne z charakterystycznymi białymi plamkami, zwanymi przez ornitologów „lustrami”.

Mocny, żółty dziób zdobi czerwona plamka – to ważny sygnał dla piskląt, które dziobiąc w tę plamkę, stymulują rodzica do zwrócenia pokarmu. Tak, zwrócenia pokarmu, gdyż młode karmione są w taki sposób, iż rodzic „wymiotuje” do dzioba pokarm.

Młode są bardzo żarłoczne (co zresztą zostanie im na całe życie) i szybko rosną. Po 45 dniach odbywają już pierwsze loty. Zanim mewa przybierze eleganckie, dorosłe upierzenie, przez cztery lata przechodzi przez serię skomplikowanych przebieralni szat młodocianych.

Pierwszoroczne ptaki są całe w brązowo-beżowych plamkach i smugach – takie „brzydkie kaczątka” w mewiej rodzinie. Dopiero z wiekiem brązy ustępują miejsca szarościom i bieli, a dziób i oczy zmieniają kolor. Rozpoznawanie wieku dużej mewy to dla ornitologa prawdziwe wyzwanie i świetna zabawa.

Bułgarski adres mewy – od morza po hotelowe dachy

Gdzie spotkacie bohaterkę naszej opowieści w Bułgarii? Oczywiście, przede wszystkim wzdłuż całego wybrzeża Morza Czarnego – od granicy z Rumunią po Rezowo na granicy z Turcją. Porty (Warna, Burgas), plaże (Słoneczny Brzeg, Złote Piaski), skaliste klify (Kaliakra), spokojne zatoczki – wszędzie tam usłyszycie jej charakterystyczny krzyk i zobaczycie jej pewny siebie lot.

W ostatnich dekadach jednak ta sprytna bestia dokonała prawdziwej ekspansji. Dawniej gnieździła się głównie na niedostępnych wyspach (np. Wyspa Świętego Iwana koło Sozopola, Wyspa Świętej Anastazji koło Burgas) i skalistych wybrzeżach. Jednak już pod koniec XIX wieku jako jedna z pierwszych w Europie zaczęła odkrywać uroki… miejskich dachów w bułgarskich miastach nadmorskich.. Pierwsze takie przypadki zanotowano w latach 1890-1893. Przyczyny? Prawdopodobnie brak bezpiecznych, naturalnych miejsc lęgowych z powodu presji człowieka, zanieczyszczenia i łatwo dostępnej bazy pokarmowej w miastach (restauracje, turyści, kosze na śmieci).

Chcesz usłyszeć próbkę „wokalnych” umiejętności bułgarskiej mewy? Włącz krótki film (nie zawiera reklam), aby przygotować uszy i oczy do wyjazdu na „wakacje z mewami” do Bułgarii:

Kiedyś miałem okazję oglądać fascynujący pokaz sił odbywający się pod koszem właśnie. Mewa wyjęła z niego łakomy, mięsny kąsek, na który ochotę miał też kot. Do walki nie doszło. Przeciwnicy tańczyli wokół siebie przez kilka minut próbując odstraszyć przeciwnika. Wygrała mewa, dorosły kot nie odważył się zaatakować.

Dziś widok mewy gniazdującej na dachu w Nesebyrze czy Słonecznym Brzegu nikogo nie dziwi.. Co więcej, od lat 70. XX wieku gatunek ten zaczął ekspansję w głąb lądu, pojawiając się i próbując gnieździć w miastach nad Dunajem (np. Silistra) czy nawet w tak odległych od morza miejscach jak Płowdiw..

Prawdopodobnie zubożenie zasobów ryb w Morzu Czarnym również przyczyniło się do tej „śródlądowej” migracji w poszukiwaniu jedzenia . To przystosowanie do życia w środowisku silnie zmienionym przez człowieka, to fascynujący proces, który możemy obserwować na własne oczy. Jej ekspansja w głąb lądu zaczęła się podobno już w latach 40. i 50. XX wieku, wraz z intensywnym rozwojem wybrzeża.

Dieta „wszystkożercy doskonałego”: Co ląduje na mewim stole?

Jeśli chodzi o jedzenie, mewy w Słonecznym Brzegu są przykładem ptaków wiecznie głodnych. Bułgarska mewa zjada praktycznie wszystko, co nadaje się do zjedzenia. Jej naturalna dieta to oczywiście ryby i morskie bezkręgowce, które łowi sama lub podbiera rybakom . Nie gardzi jajami i pisklętami innych ptaków (czasem nawet własnego gatunku), małymi ssakami (np. gryzoniami) czy padliną.

Ale to właśnie bliskość człowieka otworzyła przed nią prawdziwy „szwedzki stół”. Odpady z restauracji, zawartość śmietników i mnogość resztek pozostawione przez turystów na stołach – to wszystko stanowi łatwe i obfite źródło pożywienia.

Czasem nawet ponad połowę jej diety mogą stanowić odpadki! Czy widzieliście kiedyś, jak sprytnie potrafi ukraść frytki z talerza nieuważnego turysty w Słonecznym Brzegu? To nie złośliwość, to po prostu instynkt wykorzystania okazji. I wrodzony spryt z połączeniu z inteligencją. Czy wiecie, że mewy srebrzyste potrafią nawet płukać znalezione jedzenie w wodzie, by je oczyścić lub uczynić smaczniejszym?

Bułgarska mewa z kromką chleba w dziobie
Pozostawienie czegokolwiek do jedzenia na balkonie spowoduje, że po kilku minutach jedzenie odfrunie.

Mewie „know-how”: Inteligencja, komunikacja, życie w kolonii

Mewy to nie tylko żarłoki, to także ptaki niezwykle inteligentne. Obserwowano je, jak zrzucają z wysokości małże czy kraby na twarde podłoże (np. skały, asfalt), by rozbić skorupę i dostać się do środka. Uczą się też szybko, gdzie i kiedy pojawia się łatwe jedzenie (np. pory przypływania kutrów rybackich). Komunikują się za pomocą bogatego repertuaru dźwięków i postaw ciała. Ten charakterystyczny, głośny krzyk, często kojarzony z morzem, to tzw. „długi zew” (long call), służący do oznaczania terytorium i komunikacji z partnerem.

Są ptakami społecznymi, często tworzą duże, hałaśliwe kolonie lęgowe, liczące czasem setki par. Gniazda budują na ziemi, w szczelinach skalnych, na plażach, a jak już wiemy – coraz częściej na dachach budynków. Gniazdo to zwykle proste zagłębienie wyścielone trawą, piórami i tym, co znajdą w okolicy. Samica składa 2-3 jaja, oliwkowo-brązowe lub zielonkawe, pokryte ciemnymi plamkami, co stanowi doskonały kamuflaż.. Rodzice wspólnie wysiadują jaja przez około miesiąc i razem karmią pisklęta. Bułgarskie mewy to ptaki monogamiczne, często tworzące pary na całe życie [6, 12]. Co ciekawe, mimo tej wierności, w dużych koloniach zdarzają się też „skoki w bok”. Mewy są też długowieczne – rekordowy wiek zaobrączkowanej mewy srebrzystej to aż 49 lat!

Wraz z końcem sezonu i wyjazdem turystów mewy bułgarskie opuszczają Słoneczny Brzeg, czy raczej – w ich mewim mniemaniu – nadmorską stołówkę. Wrócą wiosną, na dachach hoteli uwiją gniazda i wyprowadzą lęgi wówczas, gdy w Słonecznym Brzegu zacznie się marnotrawstwo jedzenia. Które te ptasie służby sanitarne, z wielkim apetytem wybierać będą z koszy na śmieci, opuszczonych stołów w niedojedzonymi porcjami i bezpośrednio z rąk samych turystów.

Czy w Bułgarii można karmić mewy?

Karmienie mew na plaży jest niezwykle wdzięczne do uwieczniania na fotkach czy filmie. Wystarczy podrzucić w górę dowolny produkt spożywczy, aby nad głową darczyńcy zatrzepotały dziesiątki skrzydeł. Karmienie mew na plaży powinno się uprawiać wyłącznie poza godzinami działalności plaży, gdy jest ona pusta. Podniecone mewy zlatujące się do jedzenia przeszkadzają bowiem innym. Zarówno dzikimi odgłosami jak i nieustannym krążeniem nad kocami. I proszę mi wierzyć, taka krążąca mewa, której „się zachce na stronę” na pewno na tę stronę nie poleci. Nie przeszkadzają jej bowiem plażowicze pod nią leżący. Ona im jednak jak najbardziej.

Mewa i człowiek: Od podziwu po irytację

Relacje turystów z mewami są, delikatnie mówiąc, skomplikowane.. Z jednej strony podziwiamy ich piękno, swobodę lotu, kojarzymy je z beztroskimi wakacjami nad morzem. Z drugiej – irytują nas, gdy kradną jedzenie, hałasują nad ranem pod oknem hotelu czy zanieczyszczają odchodami balkony i samochody (myślisz, że taka duża ilość myjni samochodowych w Słonecznym Brzegu to przypadek?)

Brytyjscy naukowcy przeprowadzili nawet badanie, jak zniechęcić mewy do kradzieży jedzenia – okazało się, że jeśli człowiek utrzymuje kontakt wzrokowy z ptakiem, ten rzadziej decyduje się na „atak na stół”. Może to jakaś rada dla turystów w Bułgarii? Patrzcie mewie prosto w oczy, jedząc frytki! ????

Gdy będziesz nad bułgarskim morzem, spójrz na tę wszechobecną mewę z nieco większą uwagą. Posłuchaj jej krzyku, podziwiaj jej lot, spróbuj odróżnić dorosłego ptaka od młodego. To nie jest „zwykły” ptak. To prawdziwy mistrz przetrwania, symbol dzikiej przyrody, która wciąż potrafi znaleźć swoje miejsce tuż obok nas. I pamiętajcie – one były tu pierwsze! A my, cóż, jesteśmy dla nich po prostu kolejnym, całkiem wygodnym źródłem pożywienia. Szanujmy tych skrzydlatych „właścicieli” wybrzeża!

mewa zlodziej | Słoneczny Brzeg

Bułgarska mewa srebrzysta czy żółtonoga? Ornitologiczny zawrót głowy – tylko dla pasjonatów

Tu muszę od razu, jako rzetelny ornitolog – amator, wyjaśnić pewne zamieszanie taksonomiczne, które nawet specjalistom potrafi namieszać w głowach. Ptak, którego najczęściej widzimy nad bułgarskim morzem i nazywamy „mewą srebrzystą” lub glarusem, to tak naprawdę, według najnowszych badań, odrębny gatunek – mewa romańska (Larus michahellis), znana też jako żółtonoga.

Kiedyś uważano ją za podgatunek mewy srebrzystej (Larus argentatus), tej bardziej północnoeuropejskiej.. Mewa romańska ma intensywnie żółte nogi (dorosłe osobniki), podczas gdy „prawdziwa” mewa srebrzysta (L. argentatus), która też sporadycznie w Bułgarii bywa widywana (głównie zimą lub jako rzadki gość), ma nogi różowe. Poza tym, mewa romańska ma nieco ciemniejszy grzbiet i skrzydła.

Dla uproszczenia opisując mewy w Bułgarii użyłem popularniejszego i historycznie zakorzenionego określenia „mewa srebrzysta”, mając na myśli głównie wszechobecną mewę romańską/żółtonogą – bo to ona króluje na bułgarskich plażach i dachach.

A sama Larus argentatus sensu stricto jest w Bułgarii raczej rzadkością. Co ciekawe, nad Morzem Czarnym i w dolinie Dunaju pojawia się też jeszcze inny, bardzo podobny gatunek – mewa białogłowa (Larus cachinnans), której odróżnienie wymaga już wprawnego oka. Taksonomia mew to naprawdę niezły „miks gatunków”, jak określają to niektórzy naukowcy, z różnymi populacjami krzyżującymi się i tworzącymi nowe formy.

Podobne wpisy

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze