szakal zlocisty bulgaria | Słoneczny Brzeg

Szakal w Bułgarii? Oczywiście, że tak

Pamiętam to jak dziś. Moja pierwsza noc w niewielkiej, bułgarskiej wiosce, daleko od zgiełku kurortów. Okna otwarte na oścież, żeby wpuścić trochę chłodnego, wieczornego powietrza po upalnym dniu. I nagle, gdzieś z oddali, z ciemności spowijającej okoliczne pola i wzgórza, dobiegł mnie dźwięk. Dźwięk tak dziwny, tak nieziemski, że aż ciarki przeszły mi po plecach. Coś pomiędzy zawodzącym wyciem wilka, skomleniem psa, a jakimś upiornym śmiechem.

Przez chwilę zastanawiałem się, czy aby na pewno jestem w Unii Europejskiej, czy może jakimś cudem przeniosłem się na afrykańską sawannę. Dopiero następnego dnia miejscowy staruszek, uśmiechając się pod wąsem na widok mojej zaintrygowanej miny po zadanym o wycie pytaniu, wyjaśnił: „To czakał, synku, złotisty czakał„. Szakal złocisty – Bułgaria zna go od wieków, a ja właśnie zostałem oficjalnie przywitany przez jednego z jej najbardziej tajemniczych i nieuchwytnych mieszkańców. I od tamtej pory, gdziekolwiek jestem w tym kraju (poza kurortami, rzecz jasna), nadstawiam ucha, licząc, że znów usłyszę ten niezwykły, nocny koncert, jaki daje bułgarski szakal.

Kim jest ten przebiegły gość? Kilka słów o bułgarskim szakalu

No właśnie, kim jest ten cały szakal złocisty (Canis aureus)? Dla kogoś, kto widział go tylko na zdjęciach, może przypominać nieco mniejszego wilka albo większego, bardziej „dzikiego” lisa. Sylwetka ma zwinną, smukłą, sierść w odcieniach od żółtawo-szarej po rudobrązową, z charakterystycznymi, jaśniejszymi znaczeniami. To prawdziwy mistrz kamuflażu, potrafiący wtopić się w tło suchych traw czy gęstych zarośli.

Zresztą, po co opisywać, jak można zobaczyć go na filmie

Ale to, co naprawdę mnie w nim fascynuje, to jego niesamowita zdolność adaptacji. Ten szakal to prawdziwy survivalowiec! Kiedy wiele innych drapieżników w Europie cofało się pod naporem cywilizacji, szakal złocisty Bułgarię i inne kraje bałkańskie obrał sobie za twierdzę, z której w ostatnich dekadach ruszył na imponujący podbój Europy, rozprzestrzeniając się na północ i zachód.

Dlaczego tak dobrze sobie radzi? Jest inteligentny, wszystkożerny i potrafi znaleźć dla siebie niszę niemal w każdym środowisku – od dolin rzecznych, przez mozaikę pól i lasów, po obrzeża ludzkich osiedli. Co ciekawe, szakale to zwierzęta o silnych więzach rodzinnych. Często żyją w monogamicznych parach, które razem polują i wychowują młode w norach lub gęstych zaroślach. Ta współpraca to kolejny klucz do ich sukcesu.

Na tropie złocistego cienia – gdzie szukać śladów szakala?

Zawsze, gdy jestem w Bułgarii, staram się znaleźć jakieś ślady jego obecności. Oczywiście, zobaczyć szakala na własne oczy w dzień to jak wygrać los na loterii. Jest niezwykle płochliwy i mistrzowsko unika kontaktu z człowiekiem. Ale ślady? Odciski łap na wilgotnej ziemi, resztki jego uczt, a przede wszystkim – ten jego niepowtarzalny głos nocą – to już zupełnie inna historia.

Gdzie żyją szakale w Bułgarii w okolicach, które mogą interesować turystów ze Słonecznego Brzegu? Choć sam kurort to raczej nie jest ich ulubione miejsce na polowania (za dużo ludzi, za mało spokoju), to już jego obrzeża i nieco dalsze tereny oferują im całkiem przyzwoite warunki. Naturalne środowisko, w którym występują bułgarskie szakale:

  • Dolinach rzek wpadających do Morza Czarnego: Miejsca takie jak ujście Ropotamo czy doliny mniejszych rzek jak Kamczija czy Dwojnica na północ od Słonecznego Brzegu, z ich gęstymi zaroślami i bliskością wody, to idealne korytarze ekologiczne i tereny łowieckie dla tych drapieżników.
  • Park Krajobrazowy Strandża: To ogromny kompleks leśny, pełen dzikich zakątków, gdzie szakal czuje się jak u siebie. Tam szansa na usłyszenie go nocą jest naprawdę duża.
  • Obrzeża większych kompleksów leśnych i pól: Nawet niedaleko Słonecznego Brzegu, jeśli zapuścimy się w tereny, gdzie kończą się hotele, a zaczynają pola uprawne przeplatane zagajnikami i nieużytkami, możemy natknąć się na ślady jego działalności. Podobno już kilkanaście kilometrów za Słonecznym Brzegiem znaleźć można jego charakterystyczne odchody pełne resztek małych gryzoni i owoców – typowy posiłek szakala.

Czy można go „spotkać” bliżej Słonecznego Brzegu? Zobaczyć – ekstremalnie trudno. Ale usłyszeć? Tu szanse rosną, zwłaszcza jeśli Wasz hotel znajduje się na obrzeżach kurortu, blisko terenów zielonych lub niezagospodarowanych. Najlepiej nadstawić ucha późnym wieczorem lub tuż przed świtem, kiedy ruch uliczny cichnie. Ten dźwięk jest tak charakterystyczny, że gdy raz go usłyszycie, zapamiętacie na zawsze.

Nocny koncertmistrz – o czym wyje bułgarski szakal?

No właśnie, to wycie! Dla mnie to kwintesencja dzikiej, bułgarskiej nocy. To nie jest melodyjny śpiew słowika. To seria wysokich, przeciągłych, czasem drżących nawoływań, które przechodzą w rodzaj chrapliwego śmiechu lub skomlenia. Brzmi trochę jakby jakaś dusza potępiona lamentowała nad swoim losem, ale ma w sobie też coś dzikiego i niezwykle pierwotnego.

Te odgłosy szakala Bułgaria nocą słyszy często i nie bez powodu. Wycie pełni u tych zwierząt bardzo ważną rolę komunikacyjną. To sposób na oznaczenie swojego terytorium – coś w stylu „hej, to moja miejscówka, nie wchodź!”. To nawoływanie partnera w okresie godowym. To kontakt między członkami rodziny, na przykład matki z młodymi. Czasem, gdy wyje jeden szakal, po chwili z różnych stron odpowiada mu cały chór – i wtedy dopiero zaczyna się prawdziwy koncert! Turyściczasem mylą te odgłosy z wyciem bezpańskich psów, ale wprawne ucho wychwyci tę specyficzną, nieco „orientalną” melodię. Dla mnie to zawsze sygnał, że jestem blisko prawdziwej, nieudawanej przyrody.

Na talerzu szakala – co składa się na jego bułgarskie menu?

Jak już wspomniałem, szakal złocisty to prawdziwy oportunista, jeśli chodzi o jedzenie. Nie jest wybredny, co w dużej mierze przyczynia się do jego sukcesu. Co jedzą szakale w Bułgarii? Ich dieta jest niezwykle zróżnicowana i zależy od pory roku oraz dostępności pożywienia w danym terenie.

Głównym składnikiem ich menu są drobne ssaki – wszelkiego rodzaju myszy, norniki, susły, czasem młode zające. Nie gardzą też ptakami (zwłaszcza tymi gniazdującymi na ziemi) i ich jajami, gadami (jaszczurki, węże), płazami (żaby) czy większymi owadami. Ale to nie wszystko! Szakale to także bardzo skuteczni „sanitariusze” przyrody – chętnie zjadają padlinę, oczyszczając w ten sposób teren. A gdy nadarzy się okazja, potrafią też przestawić się na dietę wegetariańską! Uwielbiają dojrzałe owoce spadające z drzew – winogrona, figi, jabłka, gruszki. Krąży nawet legenda, że bułgarskie szakale mają szczególną słabość do arbuzów i melonów, i potrafią narobić szkód na plantacjach tych owoców, wyjadając miąższ ze środka. Czy to prawda, czy tylko barwna opowieść? Pewnie jest w tym trochę z obu.

Ta wszystkożerność i umiejętność korzystania z różnych źródeł pokarmu, w tym także resztek pozostawianych przez ludzi (np. na niezabezpieczonych śmietniskach na obrzeżach wsi), sprawia, że szakal potrafi przetrwać w naprawdę różnych warunkach.

Człowiek i szakal – sąsiedztwo pełne niuansów

No dobrze, ale jak wygląda relacja człowiek-szakal w Bułgarii? I najważniejsze pytanie, które pewnie wielu sobie zadaje: czy szakale w Bułgarii są niebezpieczne dla turystów?

Odpowiedź brzmi: generalnie nie. Szakal złocisty to z natury zwierzę bardzo płochliwe i skryte, które unika bezpośredniego kontaktu z człowiekiem. Spotkanie go w dzień, oko w oko, to naprawdę rzadkość i wymagałoby albo wielkiego szczęścia (lub pecha, zależy od punktu widzenia), albo tego, że zwierzę jest chore lub osaczone. W większości przypadków, gdy szakal wyczuje obecność człowieka, po prostu dyskretnie się oddali, zanim my w ogóle zorientujemy się, że był w pobliżu.

szakal i czlowiek | Słoneczny Brzeg

Przypadki agresji szakali wobec ludzi są ekstremalnie rzadkie i dotyczą niemal wyłącznie osobników chorych, na przykład na wściekliznę. Na szczęście Bułgaria, podobnie jak inne kraje europejskie, prowadzi programy szczepień dzikich drapieżników (głównie lisów, ale szakale też na tym korzystają), co znacząco zmniejsza ryzyko tej choroby.

Oczywiście, szakale, jako drapieżniki, mogą stanowić pewien problem dla hodowców drobnego inwentarza – kur, kaczek, młodych jagniąt – jeśli gospodarstwa nie są odpowiednio zabezpieczone. Zdarza się też, że w poszukiwaniu łatwego łupu podchodzą bliżej ludzkich osiedli, myszkując wokół śmietników. Ale to wciąż nie czyni z nich bestii polujących na turystów. Szakal złocisty na wybrzeżu Morza Czarnego zachowuje się podobnie jak w innych częściach kraju – ostrożnie i z dystansem do ludzi.

Co zrobić, gdyby jednak doszło do nieoczekiwanego spotkania, na przykład podczas wieczornego spaceru na obrzeżach kurortu? Najważniejsze to zachować spokój. Nie podchodzić, nie próbować karmić, nie wykonywać gwałtownych ruchów. Po prostu spokojnie się oddalić, dając zwierzęciu przestrzeń. Szansa, że szakal sam z siebie zaatakuje zdrowego, dorosłego człowieka jest praktycznie zerowa. On bardziej boi się nas, niż my jego. I to jest oczywiste.

Zakończenie: nasłuchujcie bułgarskiej nocy!

Szakal złocisty – Bułgaria to jego królestwo, a on jest jednym z najbardziej fascynujących, choć często niedocenianych, symboli jej dzikiej przyrody. To cichy łowca, mistrz adaptacji, którego tajemnicze nawoływania dodają bułgarskim nocom niezwykłego, nieco pierwotnego uroku. Pewnie nie uda Wam się go zobaczyć na własne oczy podczas pobytu w okolicach Słonecznego Brzegu, to świadomość, że gdzieś tam, tuż za rogiem, tętni to dzikie życie, może być sama w sobie niezwykłą przygodą.

Dlatego, gdy następnym razem będziecie w Bułgarii, zachęcam Was: wieczorem, gdy zgiełk dnia ucichnie, wyjdźcie na balkon, zamknijcie oczy i wsłuchajcie się w odgłosy nocy. Może i Wam uda się usłyszeć ten niezwykły koncert, który gra dla Was bułgarska przyroda. Ale to raczej nie w Słonecznym Brzegu. Tutaj nocą słychać tylko „łubu-dubu” z dyskotek na plaży….

Podobne wpisy

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze