handel zonami bulgaria | Słoneczny Brzeg

Targi dziewic, targi żon w Bułgarii

Wyobraźcie sobie zgiełk, feerię barw, głośną muzykę romską i setki ludzi zgromadzonych na otwartej przestrzeni. Ale to nie jest zwykły festyn czy jarmark. W powietrzu wisi napięcie, podekscytowanie i… oczekiwanie. Młode dziewczęta w tradycyjnych, często bardzo strojnych sukniach, z mocnym makijażem i biżuterią, spacerują pod czujnym okiem rodziców, wymieniając nieśmiałe spojrzenia z młodymi mężczyznami. Rodziny prowadzą ożywione rozmowy, gestykulują, negocjują. To niecodzienne zgromadzenie to tzw. „pazar za bulki” – targ narzeczonych, najbardziej znany w kontekście romskiej społeczności Kałajdżich (Калайджии) w Bułgarii, odbywający się tradycyjnie w okolicach miasta Stara Zagora.

Targi dziewic w Starej Zagorze: Romowie, tradycja i kontrowersje w sercu Bułgarii

To zjawisko fascynuje, intryguje, ale też budzi ogromne kontrowersje, będąc przedmiotem licznych reportaży, filmów dokumentalnych i gorących dyskusji.. Media często używają sensacyjnego określenia „targ żywym towarem” czy „sprzedaż żon”, jednak rzeczywistość, choć dla wielu zewnętrznych obserwatorów trudna do zaakceptowania, jest znacznie bardziej złożona i zakorzeniona w specyficznej kulturze oraz trudnych realiach społeczno-ekonomicznych tej hermetycznej grupy. Spróbuję przyjrzeć się temu bliżej, bez uprzedzeń, ale i bez lukrowania.

Targ narzeczonych – giełda matrymonialna czy festiwal spotkań?

W takim kontekście doroczne (lub odbywające się kilka razy w roku) zgromadzenia stają się kluczowym – a często jedynym – miejscem, gdzie młodzi Kałajdżi (podgrupa romska, która kultywuje tradycje targów dziewic) mogą się poznać, a rodziny nawiązać kontakty i rozpocząć negocjacje małżeńskie. To nie jest targ w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdzie „towar” jest wystawiony i licytowany publicznie. To raczej specyficzna giełda matrymonialna, połączona z festynem i zjazdem rodzinnym. Romski Tinder pod kontrolą rodziców – jakby skwitować to mógł współczesny nastolatek. Tyle, że niezakończony niezobowiązującym wyjściem na kawę, a małżeństwem.

Kiedy odbywają się targi żon w Bułgarii?

Najbardziej znane i tradycyjne zgromadzenie odbywa się w pierwszą sobotę prawosławnego Wielkiego Postu, zbiegając się ze świętem Todorowden (Тодоровден – Dzień św. Teodora), patrona koni. Ten dzień w bułgarskiej tradycji ludowej symbolizuje też płodność i początek wiosny. Zgromadzenia bywają jednak organizowane również w innych terminach, np. podczas większych świąt religijnych.

Gdzie odbywają się bułgarskie targi dziewic?

Od lat miejscem spotkań były okolice Starej Zagory, szóstego co do wielkości miasta Bułgarii, położonego w centralnej części kraju, na Nizinie Trackiej. Konkretna lokalizacja może się zmieniać – czasami jest to parking przy dworcu autobusowym, innym razem tereny podmiejskie, np. w pobliżu wsi Mogila. Spotkania bywają też organizowane w innych miejscowościach regionu, gdzie mieszkają Kałajdżi. Władze miasta Stara Zagora przez lata próbowały ograniczać lub zakazywać tych zgromadzeń ze względu na ich kontrowersyjny charakter i negatywny wizerunek. Wszak trochę niesmacznie jest, aby w Unii Europejskiej „na legalu” odbywała się taka impreza, na której trzynastolatka jest realnie wyceniana na pieniądze.

Ceremoniał targu przyszłymi żonami

Same spotkania mają swoją niepisaną choreografię. Rodziny przyjeżdżają często z daleka, odświętnie ubrane. Dziewczęta, zwykle w wieku nastoletnim (od 13 do 19 lat), ubrane są w efektowne, czasem wręcz wyzywające stroje – krótkie spódniczki, błyszczące bluzki, wysokie obcasy, mocny makijaż i dużo złotej biżuterii. Ten blichtr ma na celu przyciągnięcie uwagi potencjalnych kandydatów na mężów i ich rodzin oraz zademonstrowanie statusu własnej rodziny.

Dziewczęta spacerują w grupach, pod opieką matek, babć, ciotek. Chłopcy również krążą, często w bardziej swobodnych grupach, obserwując, zagadując, próbując nawiązać kontakt. W tle gra głośna muzyka (często tradycyjna muzyka romska lub czałga – bułgarski pop-folk), ludzie tańczą, jedzą, piją. Atmosfera jest mieszanką zabawy, ekscytacji, ale i ogromnego stresu, zwłaszcza dla młodych dziewcząt, które są poddawane ocenie.

Negocjacje i cena za narzeczoną, czyli ile kosztuje tradycja

Jeśli dojdzie do wzajemnego zainteresowania między młodymi (choć głos dziewczyny nie zawsze jest decydujący – delikatnie ujmując), rozpoczynają się negocjacje między rodzinami, prowadzone głównie przez ojców. Kluczowym elementem jest ustalenie kwoty, jaką rodzina pana młodego zapłaci rodzinie panny młodej. Kwota ta, nazywana w mediach „ceną”, w rozumieniu społeczności jest bardziej zadośćuczynieniem, formą posagu lub rekompensaty za utratę córki (która przechodzi do rodziny męża) oraz gwarancją jej dziewictwa i dobrego pochodzenia.

Jakie są to kwoty? Tu właśnie pojawia się problem z wiarygodnymi danymi. Media bułgarskie podają bardzo różne sumy, które mocno zależą od urody, wieku, reputacji dziewczyny i jej rodziny, a także od zamożności rodziny pana młodego i umiejętności negocjacyjnych ojców.

Raporty z ostatnich kilkunastu lat mówiły o kwotach od kilku tysięcy lewów (np. 5 000 – 10 000 BGN, czyli ok. 11 000 – 22 000 PLN) za „przeciętną” kandydatkę.

Za dziewczynę uznawaną za wyjątkowo piękną, z dobrej rodziny i z potwierdzonym dziewictwem (co bywa sprawdzane), kwoty mogły sięgać nawet 50 000 BGN (ok. 100 000 PLN) lub więcej w bardzo rzadkich przypadkach [por. 2, 5]. Są to jednak kwoty przytaczane w reportażach, być może w celu podbicia sensacji, trudno zweryfikować ich powszechność.

W ostatnich latach, w związku z pogarszającą się sytuacją ekonomiczną i kryzysem, pojawiały się informacje, że średnie „ceny” spadły, czasami nawet do 2 000 – 3 000 BGN (ok. 4 200 – 6 300 PLN). Popyt na „drogie” i ekskluzywne narzeczone zmalał.

Należy podkreślić, że te kwoty, nawet jeśli wydają się wysokie, w kontekście bardzo niskich dochodów tej społeczności stanowią często oszczędności całego życia lub wymagają zaciągnięcia długów w rodzinie.

Wiek młodych panien na wydaniu: kwestie prawne i etyczne

Najwięcej kontrowersji budzi wiek dziewcząt uczestniczących w tych targach. Choć prawo bułgarskie (podobnie jak polskie) określa minimalny wiek zawarcia małżeństwa (18 lat, lub 16 za zgodą sądu), tradycja Kałajdżich często dopuszczała i wciąż dopuszcza małżeństwa nastolatek, nawet 14-15-letnich. Dzieje się tak po części z obawy rodziców o utratę dziewictwa przez córkę przed ślubem (co przyniosłoby wstyd całej rodzinie), a po części z tradycji. Kwestia zgody samej dziewczyny również bywa problematyczna – choć jej zdanie może być brane pod uwagę, ostateczna decyzja często należy do rodziców, zwłaszcza ojca. Pana ojca.

Organizacje praw człowieka i władze bułgarskie od lat krytykują te praktyki, wskazując na problem małżeństw dzieci i potencjalne łamanie praw kobiet. Jednak walka z głęboko zakorzenioną tradycją w zamkniętej społeczności jest niezwykle trudna. O czym świadczy fakt, że w XXI wieku w Unii Europejskiej wciąż funkcjonują targi dziewic.

Zmiany i przyszłość tradycji: Czy targi przetrwają?

Świat Kałajdżich, mimo ich izolacji, powoli się zmienia. Zanik tradycyjnego rzemiosła, migracja zarobkowa, dostęp do internetu i mediów społecznościowych – wszystko to wpływa na młode pokolenie. Młodzi coraz częściej poznają się online, komunikują przez telefony. Rośnie też świadomość praw i alternatywnych dróg życiowych, choć zerwanie z tradycją jest wciąż bardzo trudne i często oznacza wykluczenie ze społeczności.

Czy „targi narzeczonych” przetrwają? Trudno powiedzieć. Z jednej strony targi dziewic dla Kałajdżich ważnym elementem tożsamości, okazją do podtrzymania więzi i jedynym akceptowanym sposobem kojarzenia małżeństw w ich kulturze. Z drugiej strony, presja ekonomiczna, zmiany społeczne i krytyka z zewnątrz mogą prowadzić do stopniowego zanikania tej tradycji lub jej transformacji w coś mniej kontrowersyjnego.

Zrozumieć i zaakceptować czy oceniać?

Fenomen targu narzeczonych wśród Kałajdżich jest złożony i łatwo go osądzić z perspektywy zachodnich wartości. Zanim jednak wydamy wyrok, warto spróbować zrozumieć głębokie korzenie tej tradycji, trudne warunki życia tej społeczności i presję, jakiej poddawani są jej członkowie.

Nie oznacza to akceptacji praktyk budzących wątpliwości etyczne (jak małżeństwa nieletnich), ale pozwala na bardziej świadome spojrzenie na ten fragment bułgarskiej (i romskiej) rzeczywistości. To opowieść o przetrwaniu kultury w zderzeniu z nowoczesnością, o biedzie, honorze i poszukiwaniu przyszłości w ramach ściśle określonych reguł. Fascynująca, choć z pewnością niełatwa w odbiorze. Choć z pewnością warta zobaczenia na żywo raz w życiu.

Kim są Kałajdżi – organizatorzy targów żon? To strażnicy starego rzemiosła i tradycji romskich

Kałajdżi to jedna z wielu podgrup romskich w Bułgarii, licząca według różnych szacunków od kilku do kilkunastu (ok. 18 000 wg niektórych źródeł) tysięcy osób. Ich nazwa pochodzi od tradycyjnego rzemiosła – są kotlarzami, cyniarzami, ludźmi, którzy od pokoleń zajmowali się naprawą i pobielaniem miedzianych naczyń (kotłów, garnków, talerzy) To rzemiosło, niegdyś bardzo potrzebne na wsiach, dziś praktycznie zanikło, co wpędziło wielu Kałajdżich w biedę i zmusiło do szukania innych zajęć.

Podobne wpisy

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze